Preludium – zimowa sesja ślubna

Nie ukrywam, że warunki tej sesji były wyjątkowo wymagające. Pierwsze dni listopada przywitały nas piękną, słoneczną pogodą, wręcz wymarzoną do sesji zdjęciowej jak na tą porę roku. Niestety w dniu zdjęć pogoda uległa diametralnej zmianie. Sesję zaczęliśmy od wczesnych godzin rannych ze względu na imponującą szadź, która w wyniku nagłego ochłodzenia spowiła krajobraz. Wybraliśmy się do Wielkopolskiego Parku Narodowego, w okolicach Puszczykowa. Był to strzał w dziesiątkę. Sceneria lasu spowitego we mgle i szadzi pozwoliła na stworzenie kadrów, niczym z XVII wiecznego malarstwa flamandzkiego.  Kilka smakołyków  już teraz poddaje pod waszą uwagę.

Możesz mnie znaleźć również tu: Google +  Facebook  web

 

 

 

OLA_ŁUKASZ_1 (4)

OLA_ŁUKASZ_1 (5)

OLA_ŁUKASZ_1 (3)